Historia

18. Droga do Solidarności i niepodległości

Z DZIEJÓW ARCHIDIECEZJI WROCŁAWSKIEJ
Ks. dr hab. Józef PATER

 

Po śmierci kard. Bolesława Kominka (10 III 1974) przez blisko 2 lata archidiecezją wrocławską zarządzał w charakterze wikariusza kapitulnego bp Wincenty Urban. Były to lata trudne, gdyż władze państwowe utrudniały wybór pełnoprawnego ordynariusza, nie dopuszczając kandydatów wysuwanych przez ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego, a nawet przez papieża Pawła VI. Co więcej, rząd PRL, wbrew prawu i ustaleniom Komisji Wspólnej złożonej z przedstawicieli państwa i Kościoła posunął się tak daleko, że próbował narzucić swoich kandydatów. Była to jeszcze jedna intryga ówczesnych władz państwowych i próba uzależnienia Kościoła o d państwa. Wakans na stolicy metropolitalnej wrocławskiej przedłużał się i mógł poważnie zahamować tok pracy duszpasterskiej. Wobec tego wikariusz kapitulny bp Wincenty Urban, z natury niezwykle czynny i pracowity, nie mógł czekać obojętnie z założonymi rękami i patrzeć na wzrastającą destabilizację życia religijnego. Stąd podejmował cały szereg prac i inicjatyw mobilizujących duchowieństwo i wiernych. Archidiecezja Wrocławska wraz z Kościołem Powszechnym przeżywała w tym czasie uroczystości Jubileuszowe Roku Świętego. Z tej okazji organizowano pielgrzymki ogólnodiecezjalne do katedry wrocławskiej i wyznaczonych sanktuariów: Barda Śl., Krzeszowa, Trzebnicy, Wambierzyc i Twardogóry, w których uczestniczył także jeden z biskupów. Pod przewodnictwem bpa Józefa Marka odbyła się również pielgrzymka diecezjalna do Rzymu. Uroczyście obchodzono także 975-lecie diecezji wrocławskiej. Zorganizowano wówczas sympozjum naukowe i pielgrzymkę kapłanów do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie. Bp Urban w okresie sprawowania rządów w diecezji wydał szereg listów pasterskich i odezw, wprowadził praktykę comiesięcznego bierzmowania w katedrze głównie dla nowożeńców, którzy z różnych powodów nie przyjęli tego sakramentu w swoich parafiach. Wielką troską ogarniał odbudowę zniszczonych kościołów oraz budowę nowych obiektów sakralnych. W stosunkowo krótkim czasie katedrę wrocławską pokryto miedzianą blachą, a na budowę Domu Księży Emerytów zebrano ze sprzedaży cegiełek fundusz w wysokości 5 milionów złotych. Ponadto wikariusz kapitulny i wspomagający go w pracy pasterskiej jedyny sufragan bp Józef Marek, gdyż bp Andrzej Wronka zmarł 29 VII 1974 r., odbywali regularną wizytację parafii oraz udzielali sakramentu bierzmowania w poszczególnych parafiach diecezji. Dla obu biskupów była to praca ponad siły, która poważnie nadwyrężała ich zdrowie. Wystarczy wspomnieć, że bp Józef Marek zmarł 3 III 1978 r. mając zaledwie 46 lat, zaś bp Wincenty Urban 13 XII 1983 r. w wieku 73 lat.

 

W dniu 12 I 1976 r. rządy w archidiecezji wrocławskiej objął dotychczasowy administrator apostolski w Białymstoku bp dr Henryk Roman Gulbinowicz. Po uroczystym ingresie do katedry wrocławskiej 2 II 1976 r. przejął pieczę nad dolnośląską archidiecezją, obejmującą 2.516.300 wiernych skupionych wokół 855 kapłanów diecezjalnych i 290 zakonnych, w 569 parafiach i 47 dekanatach. Powierzchnia archidiecezji wynosiła 20 630 km(2), na której było 1 285 kościołów i kaplic oraz 208 domów zakonnych żeńskich i 1532 zorganizowanych punktów katechetycznych. W inauguracyjnym kazaniu nowy ordynariusz ilustrując swoje biskupie zawołanie "patientia et caritas" nawiązał do aktualnego programu kaznodziejskiego poświęconego humanizmowi chrześcijańskiemu, podkreślił wolę kontynuowania tego co już zastał, prosząc jednocześnie Boga, aby te wielkie cyfry nigdy nie przysłoniły mu pojedynczego człowieka. Była to postawa na czasie, gdyż totalitaryzm komunistyczny z preferowaną propagandą sukcesu coraz bardziej stawiał na cyfry, a lekceważył człowieka. W takiej sytuacji rodząca się opozycja robotnicza przeciw totalitaryzmowi znajdowała oparcie w Kościele. Zwłaszcza po wyborze na Stolicę Piotrową pierwszego Polaka papieża Jana Pawła II 16 X 1978 r. i jego pierwszej wizycie do kraju, 2-10 VI 1979 r. opozycja antykomunistyczna stawała się coraz bardziej widoczna, lecz władze państwowe czuły się nadal pewne i bezpieczne.

 

Stałą troską arcypasterza i metropolity wrocławskiego od czasu jego przybycia do Wrocławia stało się Seminarium Duchowne i Papieski Fakultet Teologiczny oraz Dom Księży Emerytów zapewniający opiekę księżom w podeszłym wieku i schorowanym. W miarę swych możliwości zapewnił tym instytucjom odpowiednie pomieszczenia i środki materialne (rozbudowa gmachu seminaryjnego przy pl. Katedralnym 14, przejęcie i adaptacja na potrzeby Papieskiego Fakultetu Teologicznego dawnego pałacu arcybiskupów wrocławskich, a zamienionego w latach sześćdziesiątych na Instytut Niskich Temperatur oraz przejęcie i adaptacja klasztoru pocysterskiego w Henrykowie na potrzeby Seminarium Duchownego, mieszczącego pierwszy rok alumnów, zwany annus propedeuticus).

 

Arcybiskup-metropolita otoczył szczególną opieką również pozostałe instytucje diecezjalne, aby bez większych trudności mogły realizować te zadania dla których zostały powołane. W księdze pamiątkowej "Patientia et Caritas" wydanej w hołdzie księdzu kardynałowi Henrykowi Gulbinowiczowi arcybiskupowi-metropolicie wrocławskiemu w 25-lecie sakry biskupiej, w Wrocławiu 1995 r., autorzy poszczególnych tekstów podkreślili ogromne zasługi dostojnego jubilata na wielu płaszczyznach życia kościelnego i społecznego w archidiecezji wrocławskiej.


Tu w największym skrócie należy przypomnieć, że ksiądz arcybiskup od samego początku swych rządów w dolnośląskiej metropolii stanął w obronie ludzi biednych, pokrzywdzonych i bezdomnych, powołując kolejno do istnienia takie instytucje jak: Schronisko im. Brata Alberta, Arcybiskupi Komitet Charytatywny, Wrocławskie Towarzystwo Opieki nad Więźniami, Caritas Archidiecezji Wrocławskiej oraz Dom Samotnej Matki. Po ogłoszeniu stanu wojennego w grudniu 1981 r. ksiądz arcybiskup zorganizował natychmiastową i wszechstronną pomoc dla wszystkich internowanych i prześladowanych opozycjonistów. Za to służby bezpieczeństwa oprócz doraźnych szykan spaliły mu podczas wizytacji w Złotoryi samochód (19 V 1984 r.), aby powstrzymać wrocławskiego metropolitę przed dalszym działaniem na rzecz Solidarności i będących w potrzebie ludzi z opozycji. Szykany te nie przestraszyły księdza arcybiskupa, lecz ugrutowały go jeszcze bardziej w słuszności podjętych działań. "Nieznanych sprawców" wprawdzie schwytano, ale sądy zarówno rejonowy w Złotoryi, jaki wojewódzki w Legnicy, umorzyły postępowanie karne w tej sprawie.

 

Za rządów metropolity Henryka Gulbinowicza czterech kapłanów archidiecezji wrocławskiej zostało wyniesionych do godności biskupiej: Tadeusz Rybak w 1977 r. (od 1992 r. ordynariusz w Legnicy), Adam Dyczkowski w 1978 r. ( od 1992 r. sufragan w Legnicy, a od 1993 r. ordynariusz zielonogórsko-gorzowski), Józef Pazdur w 1985 r. i Jan Tyrawa w 1988 r.

 

Wielkimi wydarzeniami w okresie rządów abpa Gulbinowicza w archidiecezji wrocławskiej była wizyta Ojca św. Jana Pawła II we Wrocławiu ( 21 VI 1983 r.), wyniesienie arcybiskupa do godności kardynalskiej 25 V 1985 r., przeprowadzenie pierwszego po wojnie synodu diecezjalnego w latach 1985 - 1991 i wydanie dokumentów synodalnych w 1995 r., cztery uroczyste koronacje łaskami słynących wizerunków Matki Bożej: w Wambierzycach (17 VIII 1980 r.), na Górze Iglicznej ( 21 VI 1983 r.), w kościole NMP na Piasku we Wrocławiu (10 IX 1989 r.) i w kościele św. Karola Boromeusza we Wrocławiu (11 IX 1994 r.), druga peregrynacja kopii cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w archidiecezji wrocławskiej (29 VIII 1993 - 18 XII 1994), Rok Jadwiżanski z racji 750-lecia śmierci św. Jadwigi w 1993 r., Europejskie Spotkanie Młodych zorganizowane przez ekumeniczną wspólnotę z Taize (28 XII 1989 - 2 I 1990), Kongres Pracy zorganizowany przez Duszpasterstwo Ludzi Pracy przy Komisji Episkopatu Polski (8 - 12 V 1991 r.) czy wreszcie jubileuszowe obchody z okazji 750-lecia bitwy pod Legnicą (9 - 11 i 16 IV 1991 r.). W listopadzie 1991 r. dokonano także uroczystej translacji doczesnych szczątków kardynała Adolfa Bertrama z cmentarza w Jaworniku do katedry wrocławskiej, w której uczestniczyli również przedstawiciele Episkopatu Niemiec. Stałym wydarzeniem na miarę krajową są Wrocławskie Dni Duszpasterskie organizowane przez Papieski Fakultet Teologiczny w ostatnich dnia sierpnia od 25 lat.

 

Dzięki zabiegom wrocławskiego arcypasterza w 1981 r. ukończono budowę Domu Księży Emerytów im. Jana XXIII we Wrocławiu oraz otworzono dwa dalsze domy księży emerytów w Strzelinie i Pieszycach. W 1983 r. zaczęto wydawać dolnośląskie pismo katolickie pod nazwą "Nowe Życie" najpierw jako dwutygotnik, a po rocznej przerwie w 1992 r., jako miesięcznik, zaś Papieski Fakultet Teologiczny rozpoczął wydawanie w 1992 r. wydawanie Wrocławskiego Przeglądu Teologicznego, obok istniejącego już periodyku naukowego Colloqium Salutis. W 1993 r. na terenie Wrocławia powołano do życia katolickie radio "Rodzina".

 

Celem usprawnienia pracy duszpasterskiej w rozległej archidiecezji, ksiądz arcybiskup w latach 1976-1994 ustanowił 104 nowe parafie oraz 25 nowych dekanatów. W tym czasie na terenie archidiecezji wrocławskiej zbudowano 92 kościoły, w tym 35 parafialnych, 50 filialnych i 1 zakonny, 97 kaplic, w tym 69 mszalnych i 28 cmentarnych oraz 215 domów parafialnych - razem 404 obiekty sakralne. Jest to liczba imponująca, gdy weźmie się pod uwagę ogromne uciążliwości związane ze stanem wojennym, przemianami w 1989 r. i wyjątkowo wysoką inflacją w latach następnych. Przy reorganizacji granic diecezji Kościoła w Polsce na mocy bulli papieża Jana Pawła II Totus tuus Poloniae Populus z dnia 25 III 1992 r. z terenu archidiecezji wrocławskiej wyłączono 264 parafie z 495 kapłanami i utworzono z nich nową diecezję w Legnicy. Ponadto wyłączono z archidiecezji wrocławskiej 16 parafii z 29 kapłanami dla nowo utworzonej diecezji kaliskiej.

 

Reasumując przedstawione w największym skrócie najnowsze dzieje archidiecezji wrocławskiej, można powiedzieć, że losy Kościoła na Dolnym Śląsku są mocno związane z losami zamieszkujących tu ludzi i ich pasterzami. Mimo iż w polityce państwowej zamierzano utworzyć tu pokazowy region ateistyczny bez Boga i Kościoła, teren ten dzięki zdecydowanej i konsekwentnej postawie duchowieństwa i wiernych okazał się jednak terenem niezwykle żywotnym pod względem religijnym i nie tylko. Przywiązanie bowiem mieszkańców do wiary ojców, Kościoła i jego pasterzy sprawiło, że zostały zachowane tu podstawowe wartości zarówno chrześcijańskie jak i ogólnoludzkie, zwłaszcza dążenie do wolności, sprawiedliwości i pokoju.

 

17. Czas dalszych zmagań i stabilizacji (1956-1973)

Z DZIEJÓW ARCHIDIECEZJI WROCŁAWSKIEJ
Ks. dr hab. Józef PATER

 

Po latach terroru i zastraszania, w 1956 r. nastąpiła odwilż, znana jako odwilż październikowa. 28 X 1956 r. wrócił z miejsca odosobnienia w Komańczy Prymas Wyszyński, który jeszcze przed zawarciem nowego porozumienia między rządem polskim i Kościołem (8 XII 1956 r.) uzyskał zgodę na obsadzenie siedzib biskupich przez prawowitych ordynariuszy. W wyniku zaś porozumienia powołano Komisję Wspólną przedstawicieli episkopatu i rządu, pozwolono na wprowadzenie religii do szkół, bpa Kaczmarka zwolniono z więzienia, wydano dekret o organizowaniu i obsadzaniu stanowisk kościelnych. W związku z tym rządy w diecezji wrocławskiej objął bp Bolesław Kominek, były administrator apostolski w Opolu, który w wyniku usunięcia go w 1951 r. z administratury apostolskiej w Opolu mógł przyjąć potajemnie sakrę biskupią dopiero 10 X 1954 r. w Przemyślu. Po uroczystym ingresie do katedry wrocławskiej, 16 XII 1956 r., w którym uczestniczyło tysiące wiernych, nowy rządca rozwinął ożywioną działalność duszpasterską na ziemi dolnośląskiej, kładąc szczególny nacisk na właściwy podział parafii, odbudowę zniszczonych kościołów, rozwój kultu maryjnego, wychowanie młodzieży i odpowiednią formację intelektualno-duchową kapłanów. Odciął się zdecydowanie od upolityczniania Kościoła, podkreślając już na początku swych rządów ścisły związek ze Stolicą Apostolską oraz służebną misję wobec narodu polskiego. Konsekwentnie dążył także do pełnej integracji ziem zachodnich z macierzą i uregulowania na tych terenach kościelnej administracji pod względem prawnym. Nominacja bpa Kominka na rządcę rozległej diecezji wrocławskiej była nie na rękę miejscowym władzom politycznym, ponieważ zapowiedział on iż "trzeba przepędzić zło, jakie wdarło się w struktury kościelne" w latach minionych. Bp Kominek dokonując szereg zmian, w tym także personalnych, od samego początku niczego i nikogo nie ustawiał na pozycji spalonej. Miał poczucie sprawiedliwości i wierzył głęboko w możliwość poprawy duszy ludzkiej, zwłaszcza kapłańskiej. Po dokonanych zmianach i przeniesieniach powoli wszystko wróciło do normy, a tym samym do prawdziwej posługi duszpasterskiej. Już na początku pojawiły się jednak trudności, gdyż władze państwowe po pierwszych ustępstwach czyniły wszystko, aby wyeliminować religię ze szkół. Bp Kominek zachęcał natomiast księży, by objąć nauką religii wszystkie szkoły, co wywołało prawdziwe zaniepokojenie władz politycznych. Tym bardziej, że dla usprawnienia pracy katechetycznej w szkołach, bp Kominek powołał 5 VI 1957 r. Katolicki Instytut Naukowy we Wrocławiu kształcący katechetów na wszystkich stopniach nauczania, zaś 1 IX 1957 r. mianował 36 wizytatorów powiatowych nauki religii. Stąd już od 1959 r. zaczęto pilniej obserwować poczynania bpa Kominka i podobnie jak innych rządców diecezji polskich, szykanować bezpośrednio lub pośrednio. Wycofywano więc religię ze szkół, zabierano obiekty kościelne, odmawiano paszportu na wyjazd zagraniczny, czy też powoływać alumnów seminarium duchownego do wojska.

 

Bp Kominek zatroskany o powierzoną mu diecezję, nie zrażał się trudnościami, lecz starał się o to, aby widziano ją nie tylko w lokalnym wymiarze, lecz także ogólnokościelnym. Stąd czynił wszystko, aby doprowadzić do jej prawnego unormowania i stabilizacji jej struktur. Wykorzystywał więc wszelkie możliwości i okazje prowadzące do tego celu. W kwietniu 1960 r. wraz z bpem Edmundem Nowickim z Gdańska udał się do Rzymu, gdzie osobiście przedstawili papieżowi Janowi XXIII sytuację Kościoła na ziemiach zachodnich i północnych. Wówczas bp Kominek wystąpił ze śmiałą, niekonwencjonalną inicjatywą wygłoszenia w radio watykańskim cyklu konferencji poświęconych Kościołowi na ziemiach zachodnich. Projekt ten doszedł do skutku wiosną 1963 r. Wówczas to w siedmiu konferencjach nazywał rzeczy po imieniu, a więc ziemie zachodnie ziemiami polskimi, Wrocław - Wrocławiem, Olsztyn - Olsztynem i operował danymi statystycznymi polskich osiągnięć w odbudowie, rozwoju gospodarczym, w zaludnianiu miast i wsi. Cały ciężar gatunkowy tych wywodów był skierowany bezpośrednio przeciw fałszywej propagandzie szowinistycznej na Zachodzie. Znając Niemców nieraz lepiej aniżeli oni samych siebie, stawiał im wyraźne wymagania, że "granica na Odrze i Nysie musi być najpierw uznana, ażeby móc ją potem rozluźnić. Dla swoich poglądów nie musiał zjednywać wielkich Europejczyków, gorzej było z pretensjami ziomkostwa niemieckiego. Ale i tych potrafił uspokajać właścviwymi argumentami.

 

19 III 1962 r. bp Bolesław Kominek został mianowany arcybiskupem, wprawdzie nadal jeszcze tytularnym, in partibus infidelium, arcybiskupem we Wrocławiu zamiast wrocławskim, ale podjęte wysiłki odnośnie stabilizacji Kościoła na ziemiach zachodnich przynosiły konkretne owoce. Tym bardziej, że w październiku 1962 r. rozpoczął się Sobór Watykański II i wówczas w czasie audiencji udzielonej biskupom polskim papież Jan XXIII wypowiedział znamienne słowa o polskości ziem zachodnich po wiekach odzyskanych. Katalogi zaś soborowe, bez żadnych zastrzeżeń, umieściły biskupów ziem zachodnich i północnych pośród członków Episkopatu Polski. Obrady soborowe stały się także okazją do licznych spotkań z biskupami niemieckimi z ówczesnej NRD i RFN, podczas których można było przedyskutować niektóre bardzo delikatne sprawy natury kościelnej i politycznej. Konkretnych rozwiązań spodziewano się w 1966 r. Wówczas to z okazji milenium chrztu Polski, pod koniec soboru watykańskiego II, wystosowano do episkopatów całego świata zaproszenie na kościelne uroczystości milenijne.


Do episkopatu niemieckiego wystosowano ponadto orędzie, w którym mowa była o przebaczeniu i pojednaniu. Orędzie to, którego autorem był abp Kominek, wywołalo wielką wrzawę w polskich kołach politycznych, którą wyrażano w krytyce polskiego episkopatu i masowo powielanych hasłach propagandowych "nie zapomnimy - nie przebaczymy". Abp Kominek wystąpił wówczas w obronie orędzia i wszystykim krytykom przy aplauzie wypełnionej po brzegi katedrze wrocławskiej i placu katedralnego udowadniał, że ktokolwiek zwalcza orędzie o pojednaniu z sąsiednim narodem niemieckim, uderza w twarz polską rację stanu. Czas potwierdził słuszność tamtej wypowiedzi.

 

W sierpniu 1965 r. abp Kominek był gospodarzem uroczystości 20-lecia polskiej organizacji kościelnej na ziemiach zachodnich. Do Wrocławia zjechał wówczas cały episkopat polski z prymasem Wyszyńskim na czele. Wyrażone wówczas w czasie wystąpień zdania prymasa Wyszyńskiego i abpa Kominka znalazły się później w głośnym memorandum niemieckiego Kościoła Ewangelickiego, postulującym ostateczne uznanie granicy na Odrze i Nysie przez RFN. Roztrzygnięcie tych kwestii w skali międzynarodowej przyniósł rok 1970, kiedy to 7 grudnia został podpisany układ warszawski między Polską i RFN, a po jego ratyfikacji nic już nie stało na przeszkodzie formalnej stabilizacji polskiej organizacji kościelnej na ziemiach zachodnich i północnych. Papież Paweł VI, bullą z 26 VI 1972 r. Episcoporum Poloniae coetus uregulował stosunki kościelne w Polsce zatwierdzając powołane po wojnie nowe diecezje i powołując dla nich pełnoprawnych ordynariuszy. Wówczas abp Kominek został mianowany polskim arcybiskupem metropolitą wrocławskim, któremu podporządkowano diecezję opolską. 5 III 1973 r. na specjalnym konsystorzu w Rzymie abp Bolesław Kominek otrzymał biret kardynalski i paliusz. Po uroczystości nadania purpury kardynalskiej, papież Paweł VI skierował do licznej delegacji z archidiecezji wrocławskiej niezwykle ciepłe i życzliwe słowa. Niestety, w rok później, kardynał Kominek złożony ciężką chorobą, zmarł 10 III 1974 r. w niedzielę rozpoczynającą rok jubileuszowy 1975. Po uroczystościach żałobnych w kościele NMP na Piasku i katedrze wrocławskiej, został pochowany wśród diecezjan, w podziemiach katedralnej kaplicy św. Kazimierza.

 

Rządy, tego pierwszego po wiekach biskupa polskiego, były niezwykle owocne. Wystarczy tylko wspomnieć stabilizację polskiej organizacji kościelnej na ziemiach zachodnich i północnych oraz powołanie do życia szeregu instytucji o charakterze duszpasterskim i naukowym. Na szczególną uwagę zasługuje utworzone w 1964 r. Akademickie Studium Teologiczne, przemianowane później na Papieski Fakultet Teologiczny, posiadający prawo nadawania stopni naukowych. Od 1971 r. Papieski Fakultet Teologiczny organizuje co roku Wrocławskie Dni Duszpasterskie oraz sympozja naukowe omawiające aktualną problematykę teologiczną i społeczną. Reaktywował działalność wydawniczą Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej. Założył periodyk naukowy Colloqium Salutis - Wrocławskie Studia Teologiczne. Z udziałem episkopatu polski zorganizował uroczystą sesję naukową poświęconą dwudziestoleciu poslkiej organizacji kościelnej na ziemiach zachodnich i północnych, obchody 1000-lecia Chrztu Polski oraz nawiedzenia kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Przyczynił się do ożywienia ruchu pątniczego w sanktuarium maryjnym w Bardo Śl., oraz sanktuarium patronki Śląska św. Jadwigi w Trzebnicy i bł. Czesława we Wrocławiu. W drugim roku swoich rządów w diecezji wrocławskiej przyjął ambitny plan odbudowy wszystkich zrujnowanych świątyń na 1000-lecie Chrztu Polski, to jest do roku 1966. Realia okazały się jednak trudniejsze i odbudowa świątyń przeciągnęła się na dalsze lata. Do roku 1972 r. odbudowano około 280 kościołów. W 1967 r., mimo ogromnych utrudnień ze strony władz państwowych, podjął starania o budowę nowych świątyń, plebanii i sal katechetycznych, przede wszystkim w nowych osiedlach miejskich. W związku z tym pisał odezwy i listy pasterskie, zachęcał wiernych do ofiarności, a duszpasterzy do wytrwałości. Celem usprawnienia posługi biskupiej w rozległej diecezji wrocławskiej, poprosił Stolicę Apostolską o biskupów pomocniczych. Nominacje takie za jego rządów otrzymało czterech kapłanów: Andrzej Wronka w 1957 r., Wincenty Urban w 1959 r., Paweł Latusek w 1961 r. i Józef Marek w 1973 r.

 

Kardynał Kominek zabiegał także o zwrot siedziby arcybiskupów wrocławskich, zamienioną po wojnie na Instytut Niskich Temperatur. Niestety, władze państwowe odmawiały mu przez szereg lat, choć z okazji 70. rocznicy urodzin zaproponowały mu order Polonia Restituta. Wobec odmowy przyjęcia tego odznaczenia, następnego dnia po urodzinach przewodniczący WRN miasta Wrocławia przysłał mu oświadczenie o zwrocie rezydencji, który nastąpił jednak dopiero w 1989 r.

 

Podsumowując najkrócej lata rządów kardynała Kominka w diecezji wrocławskiej trzeba powiedzieć, iż były one wyjątkowo trudne, ale też i wyjątkowo znaczące dla dalszego rozwoju Kościoła na tym terenie.

 

16. Lata stalinowskiego terroru (1951-1956)

Z DZIEJÓW ARCHIDIECEZJI WROCŁAWSKIEJ
Ks. dr hab. Józef PATER

 

Po usunięciu ks. dra Karola Milika z urzędu administratora apostolskiego (działo się tak równocześnie w we Wrocławiu, Opolu, Gorzowie Wlkp., Gdańsku i Olsztynie), władze państwowe zmusiły kapitułę katedralną, reperezentowaną w tym czasie tylko przez jednego kanonika ks. Franciszka Niedźbałę, do wyboru wikariusza kapitulnego w osobie ks. Kazimierza Lagosza, dotychczasowego proboszcza i dziekana w parafii św. Bonifacego we Wrocławiu. Pomijając sam fakt nieważności wyboru ze względu na to, że naruszony został kanon 166 Kodeksu Prawa Kanonicznego, zabraniający jakiegokolwiek nacisku i ingerecji osób świeckich w sprawy wyboru, to również sama osoba elekta budziła wiele zastrzeżeń, a nawet podejrzeń. Być może po latach opinie te i sądy sine ira et studio zostaną ocenione nieco inaczej; ale jak dotąd nie mogą one usprawiedliwić niektórych decyzji i postaw wikariusza kapitulnego. Na ogół ci, którzy znali bliżej ks. Lagosza twierdzili, iż "przedstawiał on typ człowieka niezmiernie czynnego, pełnego inicjatywy, impulsywnego, rzutkiego, w trudnych chwilach skłonnego do kompromisu". Ks. Kazimierz Lagosz należał do grupy pionierów przybyłych zaraz po zakończeniu wojny, 10 V 1945 r., do Wrocławia, aby zorganizować tu nowe życie społeczne. Zadaniem jego było zabezpieczenie kościołów katolickich i zorganizowanie duszpasterstwa dla przybywających coraz liczniej Polaków. Kierownik tej grupy, Bolesław Drobner wyjawił później, że zamiarem docelowym rządu było skomunizowanie Ziem Odzyskanych, które miały posłużyć za wzór dla pozostałych regionów kraju. Wszelkie zatem przejawy współpracy rządu z Kościołem były od samego początku tylko grą polityczną.

 

Przez kilka lat ks. Lagosz był także przedstawicielem Kościoła katolickiego w Zarządzie Miejskim. W tym czasie główną jego troską była odbudowa kościoła św. Stanisława i Doroty, katedry i całego Ostrowa Tumskiego. Po kilku latach zorganizowano na jego osobę nagonkę w prasie i wreszczie od 14 X 1949 r. do 18 II 1950 r. zamknięto go w więzieniu. Powodem uwięzienia było rzekome przywłaszczenie sobie mienia państwowego, pochodzącego z majątku poniemieckiego, którego nie zgłosił do Urzędu Likwidacyjnego. Po wyjściu z więzienia, jak twierdzą świadkowie tamtych lat, ks. Lagosz był odmieniony i wiele wskazuje na to, że "po odpowiednim spreparowaniu" przygotowywano go do objęcia władzy w diecezji. Przede wszystkim zmienił swe dotychczasowe zapatrywania co do polityki rządowej i postawę do ówczesnych władz komunistycznych. Po swojemu zaczął też rozumieć Kościół i jego zadania w świecie. Stąd, zgodnie z przepisami kościelnymi, zaraz po wyborze na wikariusza kapitulnego złożył wyznanie wiary w mieszkaniu ks. Niedźbały , by już w następnym dniu, 27 I 1951 r. objąć faktyczne urzędowanie w kurii. Nie czekał na potwierdzenie kompetentnych władz kościelnych, ale stawiał je wobec faktów dokonanych. Jednocześnie wydał odezwę do duchowieństwa i wiernych, w której zawiadamiał o swoim wyborze na wikariusza kapitulnego i wzywał do owocnej pracy. W tej sytuacji prymas Polski ks. abp Stefan Wyszyński czuł się zmuszony udzielić wszystkim wikariuszom kapitulnym, w tym także ks. Lagoszowi, odpowiedniej jurysdykcji, by nie dopuścić do schizmy w Kościele Polskim. Narzucony siłą rządca diecezji łudził się także nadzieją uzyskania przy pomocy czynnika rządowego sakry biskupiej. Wobec tego wiele jego posunięć było podporządkowanych temu właśnie celowi. Uroczyste poświęcenie odbudowanej katedry wrocławskiej w dniu 29 VII 12951 r., przy udziale prymasa Polski abpa Stefana Wyszyńskiego, ośmiu biskupów i licznie zgromadzonego duchowieństwa i wiernych stwarzało dobrą okazję do podjęcia starań o wznowienie kapituły katedralnej. Istnienie tej instytucji pozorowało wówczas stabilizację życia religijno-kościelnego i kolegialnego sprawowania rządów w archidiecezji wrocławskiej. W grudniu 1951 r. ksiądz Prymas przybył po raz drugi do Wrocławia celem udzielenia święceń kapłańskich pierwszym absolwentom Wyższego Seminarium Duchownego. Wówczas to na spotkaniu z księżmi podał do wiadomości, że papież Pius XII mianował już biskupów dla Wrocławia, Opola, Gorzowa Wlkp., Gdańska i Olsztyna. Nie wymienił jednak żadnych nazwisk. Ks. Lagosz widocznie nie wierzył, że sytuacja może się zmienić i dlatego dążył nadal do realizacji swych planów, w tym także do reaktywowania kapituły katedralnej.

 

Problem stanowiła jednak lista kandydatów na członków kapituły wytypowanych przez ks. Lagosza, których nie mógł zaakceptować ksiądz Prymas Wyszyński. Większość proponowanych kandydatów stanowili księża patrioci jawnie współpracujący z komunistycznym rządem. Po kilkumiesięcznych petraktacjach i wielokrotnych zmianach listy, w środę 29 V 1952 r. doszło do uroczystego reaktywowania kapituły katedralnej, któremu przewodniczył prymas Polski. Po uroczystościach w katedrze, kapituła dokoła raz jeszcze formalnego wyboru wikariusza kapitulnego, którym został jednomyślnie zaakceptowany ks. Kazimierz Lagosz. Władze państwowe odniosły się do tego faktu bardzo powściągliwie, ale już wkrótce dały do zrozumienia, że życzą sobie, aby kapituła wspierała poczynania czynnika politycznego.

 

Najbliższe dni i tygodnie potwierdziły również, że wikariusz kapitulny traktował kapitułę jako parawan swoich zamierzeń. Wyrazem tego była próba dostosowania statutów kapitulnych do nowej rzeczywistości polskiej oraz wysyłane memoriały do księdza Prymasa w sprawie przyśpieszenia nominacji biskupiej we Wrocławiu. W przekonaniu księdza Prymasa, ks. Lagosz dążył do zlikwidowania administracji apostolskiej w Opolu i Gorzowie Wlkp., aby zostać ordynariuszem archidiecezji wrocławskiej w jej granicach sprzed 1929 r. Tymczasem w dniu 9 II 1953 r. władze państwowe wydały dekret o obsadzaniu stanowisk kościelnych. Dekret ten krępował władze kościelne w zakresie spraw personalnych i uzależniał działanie Kościoła od czynników rządowych. Na to nie mogli zgodzić się biskupi polscy i na konferencji episkopatu w Krakowie, 8-9 V 1953 r., wystosowali do Bolesława Bieruta słynny list autorstwa prymasa Wyszyńskiego "Non possumus". W liście tym wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec bezprawnych i brutalnych przepisów krępujących działalność Kościoła, usuwania religii ze szkół i prowadzenia przez państwo planowej polityki ateistycznej, wywierania presji na duchowieństwo oraz prób dywersji ideologicznej wśród księży, bezwzględnego niszczenia prasy i wydawnictw kościelnych, jak również wobec skomplikowanej sytuacji Kościoła na ziemiach zachodnich.


Odpowiedzią ze strony państwowej na to pismo było uwięzienie prymasa Wyszyńskiego, 25 IX 1953 r., oraz kolejne represje w stosunku do Kościoła katolickiego na terenie całego kraju. Ks. Lagosz nie odrzucił wprawdzie dekretu rządowego, ale chcąc uniknąć konfliktów z władzami politycznymi, kierował często nowo wyświęconych kapłanów czy wikariuszy na zastępstwo do odpowiedniej parafii, zamiast udzielić im w myśl prawa kanonicznego należnych nominacji. Ponadto pod naciskiem czynnika politycznego usunął z parafii kilku wyróżniających się duszpasterzy, a z seminarium duchownego niewygodnych dla władz księży profesorów (m.in. ks. rektora J. Marcinowskiego i ks. W. Urbana, ks. E. Tomaszewskiego). Zgodnie z wytycznymi władz cywilnych o odbudowie kraju, kazał zaangażować kleryków do prac fizycznych przy odgruzowywaniu miasta i prowadzeniu gospodarstw rolnych w Trestnie i Wojszycach, nie bacząc na to, iż dzieje się to z poważnym z uszczerbkiem dla nauki. Oprócz wykładów przewidzianych przez ratio studiorum, wprowadzono do programu seminaryjnego nauczanie gry na instrumentach, kursy recytatorskie, występy chórowe itp. Kapłanom wydawano z kolei instrukcje, by zachęcali rolników do obowiązkowych dostaw zbóż i żywca oraz wstępowania do spółdzielni produkcyjnych. Reżimowy ordynariusz brał też czynny udział w zjazdach tzw. duchowieństwa społecznie postępowego, manifestacjach pokojowych i uroczystościach państwowych. Władze Polski Ludowej dążąc systematycznie do uszczuplenia stanu posiadania Kościoła katolickiego, usunęły z końcem 1951 r. religię ze szkół, a w 1953 r. zlikwidowały wszystkie niższe seminaria duchowne diecezjalne i zakonne. Niezwykle bolesnym ciosem wymierzonym w Kościół była likwidacja 323 domów zakonnych żeńskich, należących do dziesięciu zgromadzeń i wywiezienie blisko 1500 sióstr do obozów pracy utworzonych w wielu ośrodkach Polski (m.in. w Staniątkach, Kobylinie, Gostyniu, Dębowej Łące, Ostrowie, Bojanowie, Miejskiej Górce). Akcję tę określoną kryptonimem "X2" przeprowadzono 3 VIII 1954 r. pod nadzorem zaufanego aktywu partyjnego i służb UB. Siostry wywożono nocą autobusami z napisem "Wycieczka" lub osłoniętymi ciężarówkami. W obozach pracy starano się skłócić je między sobą, a nowicjuszki nakłonić do przejścia w stan świecki. Zajęte domy zakonne najpierw rozkradano z pozostawionego mienia, a następnie przeznaczano na szpitale, szkoły, przedszkola, izby porodowe i mieszkania prywatne. Władze państwowe chcąc uniknąć odpowiedzialności i nienawiści za tę akcję, żądały od przełożonych zakonnych pisemnych deklaracji o dobrowolnym przesiedleniu. Ponieważ żadna siostra takiej deklaracji nie złożyła, to władze wymusiły od ks. infułata Lagosza formalne polecenie likwidacji poszczególnych placówek zakonnych.

 

Z okazji 10-lecia powrotu ziem zachodnich do macierzy, ks. Kazimierz Lagosz postanowił zwołać we Wrocławiu na 24 VI 1955 r. synod diecezjalny. Tłumaczył to koniecznością ujednolicenia prawodawstwa w Kościele dolnośląskim oraz potrzebą stabilizacji stosunków kościelnych wobec nasilającego się rewizjonizmu zachodniego. Zasadniczo chodziło jednak o podkreślenie faktu posiadanej rzekomo władzy, jaką posiada ordynariusz. O planie zwołania synodu, połączonego z obchodami 800-lecia kapituły katedralnej, powiadomiono przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, bpa Michała Klepacza, oraz władze państwowe. W tym samym czasie podobną decyzję zwołania synodu podjął w Stalinogrodzie (Katowicach) ówczesny rządca diecezji - ks. Jan Piskorz. Poinformowana w porę Stolica Apostolska nie wyraziła zgody na zwołanie synodu i tym samym, mimo znacznych już przygotowań (statuty, podręcznik do nabożeństw itp), sprawa synodu w końcu upadła. Na początku maja 1955 r. doszła jeszcze jedna bolesna sprawa jaką było potępienie rocznika "Annuario Pontificio". Otóż z powodu braku traktatu pokojowego po II wojnie światowej, w roczniku papieskim podawano nadal nazwy sprzed 1939 r. i to zarówno na ziemiach zachodnich, jak i na kresach wschodnich. Wobec tego władze państwowe rozpętały akcję protestacyjną skierowaną przeciw Stolicy Apostolskiej i Episkopatowi Polski. Przy pomocy lokalnych władz kościelnych zmuszano księży z ziem zachodnich do podpisywania protestu o wydźwięku politycznym, a tych którzy odmawiali, dotkliwie karano. Akcję tę przerwał dopiero zdecydowany protest sekretarza Episkopatu Polski, bpa Zygmunta Choromańskiego. Niepodważalne zasługi miał natomiast ks. Lagosz w dziedzinie budownictwa sakralnego. Poświęcił on wiele energii odbudowie kościoła św. Stanisława i Doroty, katedry i Ostrowa Tumskiego. Tajemnica sukcesu odbudowy katedry w krótkim czasie wiązała się jednak z akcją rozbiórkową wielu świątyń na poszukiwaną cegłę. Fakt ten władze państwowe wykorzystywały później przy prośbach o zezwolenie na budowę nowych kościołów. Zwykle dawały odpowiedź odmową, przypominając, że to właśnie Kościół wrocławski rozebrał swoje świątynie na cegły. Mimo stosowanego terroru i przemocy ze strony czynnika państwowego, wykorzystującego w swych przedsięwzięciach zastraszonych i wysługujących się księży, praca duszpasterska w diecezji rozwijała się pomyślnie. Odbudowano wówczas cały szereg kościołów i kaplic, powołano nowe parafie, wzrosła liczba powołań kapłańskich i zakonnych, przeprowadzano regularnie katechizację w parafiach, zdynamizowano życie religijne wiernych. Była w tym niemała zasługa duchowieństwa dolnośląskiego, które wiernie realizowało nakaz Chrystusa: "Idźcie i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu", niezależnie od warunków i okoliczności czy spodziewanej nagrody. Niemniej jednak, tych kilka szczegółów z najnowszej historii ilustruje, jak trudną i skomplikowaną drogę przechodził Kościół Wrocławski w realizacji swej misji.

 

15. W polskiej rzeczywistości (1945-1951)

Z DZIEJÓW ARCHIDIECEZJI WROCŁAWSKIEJ
Ks. dr hab. Józef PATER

 

Zakończenie II wojny światowej i zmiana politycznych granic Polski w wyniku umowy jałtańskiej z 1943 r. tzw. Wielkiej Trójki, tzn. szefów rządów Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego, potwierdzonej na konferencji poczdamskiej w sierpniu 1945 r. zmieniły dotychczasową sytuację polityczną archidiecezji wrocławskiej. Cały Śląsk z granic pruskich wszedł bowiem w skład państwa polskiego, którego granice zachodnie oparto o Odrę i Nysę. Zmiany te, przeprowadzone bez udziału Polaków, pociągnęły za sobą także przesunięcie wschodnich granic terytorium polskiego na rzecz Związku Radzieckiego. Mocą tej umowy nastąpiło również wysiedlenie ludności niemieckiej z nowych granic państwa polskiego, a jej miejsce zajęli Polacy ze wschodnich terenów przedwojennej II Rzeczypospolitej, przesiedleńcy z Polski centralnej, Wielkopolski i Pomorza oraz reemigranci z Francji, Niemiec, Jugosławii, Rumunii i innych krajów europejskich. Dokonane wówczas przemieszczenia ludnościowe między Niemnem i Dniestrem a Renem, były najgwałtowniejsze z tych, jakie dotąd znała historia. Stąd niektórzy porównując z nimi wczesnośredniowieczne wędrówki ludów, określili je jako "wycieczki krajoznawcze". Przesiedlenie dokonało się w wielkim pośpiechu, choć ciągnęło się aż do roku 1947, a przy tym dopuszczono się wielu nadużyć ze strony osób prywatnych. Rozpoczęły się zatem nieuniknione konflikty, wielkie poczucie krzywdy "wypędzonych i przypędzonych", a zwłaszcza ogromna dezorganizacja z powodu przerwania wielowiekowych tradycji środowisk gminnych, parafialnych i rodzinnych.

 

W lipcu 1945 r. zmarł w Janowej Górze kardynał Adolf Bertram. Kapituła katedralna wybrała zatem (16 VII 1945) wikariusza kapitulnego w osobie Ferdynanda Piontka, który w tydzień później przybył do Wrocławia celem objęcia swego urządu. Tymczasem jeszcze w tym samym miesiącu powrócił do ojczyzny kardynał August Hlond prymas Polski, który w dniu 8 VII 1945 r. otrzymał od Stolicy Apostolskiej specjalne pełnomocnictwa dla uregulowania polskiej administracji kościelnej "in tutto teritorio polacco", w tym także na ziemiach zachodnich. W oparciu o te uprawnienia, kardynał Hlond na dotychczasowym terenie archidiecezji wrocławskiej ustanowił trzy zupełnie nowe jednostki administracyjne ze stolicami we Wrocławiu, Opolu i Gorzowie Wlkp. Z terenów zaś położonych za Odrą ustanowiono później administrację apostolską ze stolicą w Görlitz. Na czele nowo utworzonych administracji kardynał Hlond postawił adminitratorów apostolskich z prawami biskupów rezydencjalnych, którym wręczył 15 VIII 1945 r. dekrety nominacyjne.

 

Administracja wrocławska stanowiła zasadniczo centralną część dawnej archidiecezji sprzed 1945 r. i obejmowała obszar 24 504 km2. Jej administratorem został ks. Karol Milik, doktor praw, rodzony 24 VI 1892 r. w Renardowicach. Gimnazjum polskie ukończył w Cieszynie, a studia teologiczne w Seminarium Duchownym w Widnawie. Swięcenia kapłańskie otrzymał w lipcu 1915 r. z rąk kardynała Bertrama. Przez szereg lat pracował jako kapelan wojskowy i w duszpasterstwie wojskowym. Następnie prowadził w Poznaniu jako dyrektor Towarzystwa Czytelni Ludowych. W czasie drugiej wojny światowej ukrywał się w Warszawie, a po wojnie objął rektorat kościoła św. Jana Kantego w Poznaniu. Był zatem dobrze przygotowany i zaprawiony do trudnych warunków pasterskich, tym bardziej, że znał dobrze z autopsji tereny Dolnego Śląska.

 

Oficjalne urzędowanie podjął ks. Milik 1 IX 1945 r. po przedłożeniu Kapitule Wrocławskiej i dotychczasowemu wikariuszowi kapitulnemu ks. Ferdynandowi Piontkowi dokumentów nominacyjnych. Po południu odwiedził Ostrów Tumski i zniszczoną katedrę, którą przysiągł odbudować. W trzy dni później wyjechał na pierwszą wizytację duszpasterską do rzeszy repatriantów koczujących na polach przed dworcem towarowym w Brochowie, by ich pocieszyć i zachęcić do zagospodarowywania ziem zachodnich.


Warunki w jakich administrator apostolski rozpoczynał swą pracę, były nad wyraz ciężkie i wyjątkowo trudne. Brak pomieszczeń na instytucje kościelne, zniszczone miasta i wioski wraz z kościołami, wierni - przybysze z różnych stron niepewni swego losu, dotkliwy brak kapłanów polskich i sceptyczna postawa księży niemieckich. Wielu z pozostałych proboszczów, pozbawionych już niemieckich wiernych, przypominało ks. Milikowi iż są według prawa kanonicznego proboszczami nieusuwalnymi. Wówczas administrator apostolski, grzecznie ale stanowczo. odpowiadał iż kodeks prawa kanonicznego nie przewidywał Hiltlera i II wojny światowej, a co za tym idzie, skutków przesiedleńczych ludności. Wraz z objęciem urzędowania ks. Milik wystosował również pierwszy list pasterski zaczynający się od słów: "Co człowiek sieje, to też żąć będzie" (Gal. 6,8), a zachęcający wszystkich przybywających Polaków do osiedlania się zagospodarowywania powierzonych im ziem. Podobny wydzwięk miały następne listy. Pisał w nich: "Polak stanął na dolnośląskiej Ziemi po to, by ją uprawiał, albowiem każdy chwast na tej ziemi ubliża nam, a każdy uprawiony zagon jest naszą chlubą". Wymowne jest także wołanie administratora apostolskiego o rozmnażanie chleba: "Widziałem na dolnośląskim powojennym ugorze matkę i syna, ciągnących lekki pług i przygotowujących ziemię pod zasiew. Niech będą po stokroć błogosławieni za ten przekorny trud dla rozmnażania chleba". Celem usunięcia podziałów dzielnicowych, prosił z kolei kapłanów i wiernych o jednoczenie serc.

 

We wrześniu 1948 r. w odbudowanym już częściowo gmachu seminaryjnym, ożywionym już pierwszymi powołaniami, odbyła się konferencja Episkopatu Polski. Katedra podniesiona z ruin pokrywana była dachem, a w 1950 r. otwarta dla wiernych. Zdawało się, że krótkim czasie zagospodarowywanie terenów ziem zachodnich uzyska swój właściwy wymiar. Tym bardziej, że odbudowane zostały w większości struktury organizacyjne zarówno państwowe jak i kościelne. W marcu 1948 r. administracja apostolska na Dolnym Śląsku miała 1 700 000 wiernych w 578 parafiach, w których pracowało 617 księży. Tylko znikoma część placówek duszpasterskich nie było obsadzonych.

 

Tymczasem nowe państwo polskie o obliczu komunistycznym traktowało Kościół katolicki jako element ustrojowo wrogi. Stąd od samego początku, mimo deklarowanego poszanowania praw i zapewnienia możliwości nieskrępowanej działalności religijnej, a nawet daleko idącej niekiedy współpracy, władze państowe dążyły konsekwentnie do eliminowania Kościoła na możliwie wszystkich odcinkach życia społecznego. W pierwszym rzędzie dotyczyło to przejęcia majątków i nieruchomości kościelnych na własność państwa. Dotkliwym uderzeniem w Kościół były rozporządzenia ministra skarbu o obowiązku prowadzenia ksiąg podatkowych. W 1949 r. upaństwowiono kościelną organizację "Caritas" , w 1953 r. wydano zarządzenia dotyczące obsady stanowisk kościelnych, zabroniono nauczania religii w szkołach oraz ograniczono je w punktach katechetycznych, prowadzono akcję rozłamową wśród księży, stosowano naciski na katolików świeckich, prowadzono szeroko zakrojoną inwigilację duchowieństwa itp. W styczniu 1951 r., w niecały rok po podpisaniu "Porozumienia" między Rządem PRL a Episkopatem Polski, dającego podstawy do określenia tzw. "modus vivendi" władze państwowe ogłosiły komunikat o likwidacji stanu tymczasowości w administracji kościelnej na ziemiach zachodnich. Z piastowanego urządu został odwołany również ks. dr Karol Milik. Decyzja ta była sprzeczna nie tylko z prawem kanonicznym, ale i z polską racją stanu, albowiem podważała stabilność organizacyjną Kościoła na ziemiach zachodnich i stwarzała niepewność jutra poszczególnych mieszkańców. Zaczynała się noc stalinowskiego terroru i przemocy.

 

14. Pod rządami kardynałów Koppa i Bertrama

Z DZIEJÓW ARCHIDIECEZJI WROCŁAWSKIEJ
Ks. dr hab. Józef PATER

 

Po śmierci bpa Förstera 20 X 1881 r., kapituła katedralna wybrała wikariuszem kapitulnym sugragana Hermana Gleicha. Jednocześnie kanonicy w porozumieniu z naczelnym prezydentem Śląska przystąpili do opracowania listy kandydatów na wrocławską stolicę biskupią. Tymczasem miejscowa prasa wyprzedziła postanowienia kapituły i już 25 XI 1881 r. ogłosiła własną listę ewentualnych kandydatów, których zaakceptował minister wyznań Gossler. Tenże minister polecił dopisać jeszcze kardynała Hohenlohego, a kapitule przypomniał, że król może złożyć veto przeciw wszystkim kandydatom, gdyby ta poszła za daleko poza granice dotychczasowych doświadczeń. Kapituła została zmuszona tym samym do zaakceptowania podanej listy, choć miała słuszne powody do odrzucenia niektórych kandydatów z racji ich podeszłego wieku lub całkowitej nieznajomości. Pertraktacje przedłużały się i wówczas rząd pruski 7 I 1882 r. określił Roberta Herzoga jako "persona gratissima" (osoba najmilsza). Kapituła upatrując w wypowiedzi rządu zagrożenie wolnego prawa elekcji, zrezygnowała z prawa wyboru i w liście do papieża poprosiła o wyznaczenie biskupa dla diecezji wrocławskiej.

 

Papież Leon XIII licząc się z realiami, rzeczywiście zamianował rządcą diecezji wrocławskiej kandydata rządowego Roberta Herzoga (1882-1886). Biskup ten dążył wprawdzie do likwidacji szkód wyrządzonych przez Kulturkampf, ale z powodu przewlekłej choroby zmarł w 1886 r. w wieku 63 lat.

 

Tym razem kapituła nie czekając na inicjatywę państwa, wybrała wikariuszem kapitulnym bpa Gleicha i dnia 20 I 1887 r. wystawiła listę kandydatów, którą natychmiast wysłała do ministra wyznań Gosslera. Rząd przez dłuższy czas nie dawał kapitule odpowiedzi. Wobec tego kanonicy wysłali do Rzymu sprawozdanie informacyjne o stanie rzeczy. Tym razem papież sam wyznaczył biskupa dla Wrocławia w osobie bpa Jerzego Koppa z Fuldy. W uzasadnieniu tego wyboru, sekretarz stanu kardynał Rampolla podał, iż papież uczynił to osobiście ze względu na zasługi bpa Koppa, prośbę kilku biskupów niemieckich i znane trudności w jakich znalazła się diecezja wrocławska. Kapituła przyjęła tę wiadomość z zadowoleniem i dziękując papieżowi, wyraziła przekonanie, że nominacja ta przyniesie Kościołowi prawdziwy pożytek.

 

Bp Jerzy Kopp (1887-1914) ur. się 25 VII 1837 r. w Duderstadt, pochodził z nizin społecznych. Ojciec jego był ubogim tkaczem. Kosztem wielu wyrzeczeń ukończył biskupie gimnazjum w Hildesheim, a po maturze, ze względu na trudne warunki materialne, pracował przez jakiś czas na kolei jako pomocnik telegrafisty. Dopiero w 1858 r. podjął dalsze studia teologiczne i w cztery lata później przyjął święcenia kapłańskie. Przez trzy lat pracował w duszpasterstwie jako wikary, a następnie jako sekretarz wikariusza generalnego w Hildesheim. W 1872 r. został kanonikiem kapitulnym i wikariuszem generalnym. Jako młody urzędnik kurialny wszedł w konflikt z władzami państwowymi i został ukarany grzywną w wysokości 1600 marek za to, że obsadził kilka parafii, nie meldując o tym urzędu państwowego. Wkrótce jednak nawiązał kontakt z Bismarckiem oraz z innymi politykami. Wkrótce stał się gorącym zwolennikiem współdziałania Kościoła z rządem. To stało się początkiem wielkiej kariery nie tylko kościelnej lecz także politycznej. W 1881 r. został mianowany biskupem Fuldy. Jako rządca diecezji podejmował cały szereg inicjatyw zmierzających do zaleczenia ran zadanych przez Kulturkampf. Przez wiele lat pełnił rolę pośrednika między Rzymem i Berlinem. Przeniesiony w 1887 r. do Wrocławia, cieszył się nadal uznaniem rządu pruskiego i tym samym mógł zrealizować podobnie jak w Fuldzie, szereg podjętych zamierzeń. Wybudował zatem nowy konwikt dla alumnów przy pl. Katedralnym (Georgianum), seminarium duchowne i konwikt w Widnawie, konwikt dla chłopców w Bytomiu, Gliwicach, Głogowie i Nysie, założył Muzeum i Archiwum Diecezjalne. Ponadto przyczynił się do rozwoju związków katolickich, sztuki i nauki popierając materialnie naukowców, m. in. Ludwika Pastora historyka papiestwa i Józefa Wilperta badacza malowideł w katakumbach. W 1893 r. bp Kopp został odznaczony purpurą kardynalską. Po śmierci Leona XIII w 1903 r. mówiono także o kardynale Koppie jako kandydacie do tiary. Faktem jest, że od 1900 r. będąc przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec, wielokrotnie przebywał w Rzymie i cieszył się tam wielkim autorytetem. Za jego rządów wzniesiono w diecezji około 650 kościołów, kaplic i klasztorów. Podjęto także odbudowę wież katedralnych i odnowę wnętrza świątyni. Dwukrotnie zorganizowano za jego rządów "Katolikentag" w diecezji wrocławskiej: w 1899 r. w Nysie i w 1909 r. we Wrocławiu. Zaangażował się w reformę szkolnictwa oraz żywo zajmował się tworzeniem organizacji robotniczych. Dążył do zerwania więzów Górnego Śląska z innymi ziemiami polskimi. Wydany list pasterski przeciwko prasie "wielkopolskiej" doprowadził do zatargu z Korfantym. Ideałem Koppa byli Górnoślązacy, wierni państwu i królowi. Zalecał więc kształcenie duchownych w języku polskim, wprowadzając obowiązkową naukę polskiego w konwikcie wrocławskim, w 1908 r. podczas poświęcenia kościoła w Panewniku mówił o odrębności narodowej Polaków, ale robotników prosił by tę odrębność umieli pogodzić z obowiązkami wobec państwa. Był przekonany że z czasem uda się przełamać ruch polski. Później tę pewność siebie stracił. Ogólnie biorąc zasługi kardynała Koppa w rozwoju instytucji kościelnych na terenie diecezji były wyjątkow wielkie. Ale przyznać trzeba, że była to osobowość wyjątkowo złożona. Najbardziej jednak dominuje w jego działalności motyw stosunku do władzy i dążenie do pogodzenia interesów Kościoła i państwa z tendencją do udziału w wykonywaniu tej władzy, a przynajmniej do wpływania na podejmowanie decyzji. A zatem przenosił w przełom XIX i XX w. wiele zasad wieków poprzednich o sojuszu tronu i ołtarza, tak bardzo niezrozumiałym już w latach następnych.

 

Kardynał Kopp zmarł 4 III 1914 r. w Opawie i został pochowany w katedrze wrocławskiej.


Kapituła zgodnie z prawem przystąpiła i tym razem do opracowania listy kandydatów do przyszłej elekcji, umieszczając na niej także bpa Adolfa Bertrama z Hildesheim, związanego z kardynałem Koppem i znanego już w środowisku wrocławskim. Gdy lista kandydatów wróciła z Berlina do kapituły, okazało się, że wszyscy kandydaci byli na niej skreśleni oprócz Bertrama. Wobec tego kapituła uwzględniając decyzję rządu, przystąpiła 27 V 1914 r. do wyborów. Większość kanoników opowiedziało się za Bertramem, tylko jeden napisał na kartce wyborczej "nie wybieram, gdyż to nie jest elekcja".

 

Adolf Bertram, podobnie jak jego poprzednik pochodził z diecezji Hildesheim. Ur. 14 III 1859 r. w rodzinie kupieckiej, ukończył miejscowe gimnazjum Józefinum. Teologię studiował w Würzburgu, gdzie uzyskał doktorat i w 1881 r. przyjął święcenia kapłańskie. Dalsze studia odbywał w Rzymie uzyskując w 1884 r. doktorat z prawa kanonicznego. W 1905 r. został wikariuszem generalnym, a w 1906 r. biskupem diecezji Hildesheim, którą zarządzał do 1914 r,, to jest do przeniesienia go na stolicę biskupią do Wrocławia. Mimo iż diecezja wrocławska była już pod kazdym względem dobrze zorganizowana, posługiwanie biskupie Adolfa Bertrama w najrozleglejszej wówczas diecezji przypadło na wyjątkowo burzliwe przemiany polityczne: I wojnę światową, upadek cesarstwa niemieckiego, zrzeczenie się Niemiec do terytorialnych roszczeń w wyniku traktatu wersalskiego, niespokojny czas Republiki Weimarskiej i hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy. Także przewalające się przez Europę prądy ideologiczne anarchizmu,totalitaryzmy, faszyzmu, narodowego socjalizmu, rasizmu, marksizmu i leninizmu, czy wreszcie liberalizmu politycznego, piętrzyły przed wrocławskim biskupem wyjątkowe trudności. Ich zakres i ciężar uległ pomnożeniu z chwilą powierzenia mu w 1920 r. obowiązków przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec w Fuldzie. Niezrażony trudnościami bp Bertram pisał listy pasterskie do wiernych i żołnierzy, tłumaczone w większości na język polski, wznosił kościoły, popierał działalność Caritasu, odbywał podróże duszpasterskie podczas których udzielał sakramentu bierzmowania wiernym i organizował konferencje dekanalne dla duchowieństwa. Za jego rządów, w wyniku pierwszej wojny światowej i związanych z nią wydarzeń większość obszaru Górnego Śląska i niewielka część Dolnego Śląska wróciła do odrodzonego Państwa Polskiego. Kardynał Bertram czynił wszystko, aby Gorny Śląsk utrzymać przy diecezji wrocławskiej tzn. przy Niemczech. A swoje stanowisko w tym względzie wyraził zaraz na początku swego wrocławskiego pontyfikatu. Otóż na oczekiwanie diecezjan polskich co do narodowych potrzeb w Kościele, odpowiedział w Berlinie krótko i dobitnie: "Proszę nie zapominać, że jestem biskupem niemieckim". To tłumaczy bardzo wiele co do dalszej postawy kard. Bertrama zwłaszcza w okresie plebiscytowym i powstaniowym. Mylącym może być fakt, że kardynał Bertram podobnie jak jego poprzednik troszczył się, aby jego klerycy znali język polski, polskie pieśni kościelne i polską literaturę religijno-kościelną oraz to by umieli wygłaszać kazania po polsku i uczyć po polsku katechizmu. Wymagał tego prosty interes niemieckiej racji stanu. Chodziło przecież o to, aby nie zrazić sobie wielotysięcznych rzesz wierzącego ludu polskiego, który stanowił fundament katolicyzmu w diecezji wrocławskiej. Ponadto należało sparaliżować wysiłki podejmowane przez Związek Polaków w Niemczech dla utworzenia osobnego i to polskiego biskupstwa w Opolu. Liczono się z tym, że z czasem żywioł polski zostanie wchłonięty przez organizm niemiecki. Mimo to diecezja wrocławska utraciła milion wiernych na rzecz utworzonej w 1922 r. tzw. administratury apostolskiej, przekształconej w 1925 r. w osobne biskupstwo śląskie z siedzibą w Katowicach. Ale 900 000 katolików pochodzenia polskiego nadal podlegało jeszcze na Śląsku państwowym i kościelnym rządom niemieckim.

 

W 1929 r. biskupstwo wrocławskie zostało wyniesione do rangi arcybiskupstwa, a jego ordynariusz stawał się głową osobnej, rozległej prowincji kościelnej, która obejmował poza archidiecezją wrocławską, diecezję berlińską, delegaturę w Pile oraz diecezję warmińską.

 

Kardynał Bertram jako biskup dbał o utrzymanie poziomu religijno-moralnego wiernych i właściwe wychowanie duchowieństwa. W celu usprawnienia pracy duszpasterskiej zwołał dwa synody diecezjalne w 1925 i 1935 r., popierał działalność Akcji Katolickiej i organizacji dewocyjnych, interesował się nauką i sztuką. Sam zresztą ogłosił kilka książek i rozpraw naukowo-popularnych, głównie z zakresu historii Kościoła. Przyczynił się do wzniesienia nowego gmachu seminaryjnego na Karłowicach oraz do zorganizowania muzeum w letniej rezydencji w Jaworniku.

 

Po dojściu Hitlera do władzy w Niemczech rozpoczęły się w życiu i pasterskiej działalności kard. Bertrama wyjątkowo trudne lata. Wybuch drugiej wojny światowej wyjątkowy brutalizm hitlerowskich nazistów, wejście wojsk sowieckich na tereny Śląska, upadek w 1945 r. hitlerowskiej Rzeszy, a wraz z nią niemieckiego katolicyzmu na Śląsku i koniec niemieckiego biskupstwa we Wrocławiu. Kardynał Bertram zmarł 6 VII 1945 r. w letniej rezydencji w Jaworniku i tam został pochowany na miejscowym cmentarzu. W dniu 9 X 1991 r. doczesne szczątki zostały przewiezione do stolicy Dolnego Śląska i po uroczystm nabożeństwie żałobnym spoczęły w podziemiach katedry wrocławskiej.

 

Zmiany polityczne po II wojnie światowej i w konsekwencji narodowościowe, otworzyły w życiu Kościoła na Śląsku zupełnie nowy jakościowo okres, który wymaga odrębnego już omówienia.

 
Więcej artykułów…

:: Na skróty:

Archidiecezja Wrocławska, Wrocław, księża, ksiądz, parafia, parafie, dekanat, dekanaty, dziekan, dziekani, duszpasterz, duszpasterze, duszpasterstwo, proboszcz, wikariusz, katecheta, Msza św., Msza Święta, Jan Paweł II, Jan Chrzciciel, bł. Czesław, św. Jadwiga Śląska, Henryków, Trzebnica, Oława, Oleśnica, Brzeg, Catholic Roman Church, Roma, Vatican, Archdiocese of Wroclaw, Wroclaw, priests, priest, parish, parishes, deanery, deaneries, Dean, Deans, pastor, pastors, ministry, pastor, vicar, catechist, Holy Mass, Mass, John Paul II, John the Baptist, Blessed Czeslaw, St. Hedwig of SilesiaArchidiecezja Wrocławska, Wrocław, księża, ksiądz, parafia, parafie, dekanat, dekanaty, dziekan, dziekani, duszpasterz, duszpasterze, duszpasterstwo, proboszcz, wikariusz, katecheta, Msza św., Msza Święta, Jan Paweł II, Jan Chrzciciel, bł. Czesław, św. Jadwiga Śląska, Henryków, Trzebnica, Oława, Oleśnica, Brzeg, Catholic Roman Church, Roma, Vatican, Archdiocese of Wroclaw, Wroclaw, priests, priest, parish, parishes, deanery, deaneries, Dean, Deans, pastor, pastors, ministry, pastor, vicar, catechist, Holy Mass, Mass, John Paul II, John the Baptist, Blessed Czeslaw, St. Hedwig of SilesiaArchidiecezja Wrocławska, Wrocław, księża, ksiądz, parafia, parafie, dekanat, dekanaty, dziekan, dziekani, duszpasterz, duszpasterze, duszpasterstwo, proboszcz, wikariusz, katecheta, Msza św., Msza Święta, Jan Paweł II, Jan Chrzciciel, bł. Czesław, św. Jadwiga Śląska, Henryków, Trzebnica, Oława, Oleśnica, Brzeg, Catholic Roman Church, Roma, Vatican, Archdiocese of Wroclaw, Wroclaw, priests, priest, parish, parishes, deanery, deaneries, Dean, Deans, pastor, pastors, ministry, pastor, vicar, catechist, Holy Mass, Mass, John Paul II, John the Baptist, Blessed Czeslaw, St. Hedwig of Silesia

Archidiecezja Wrocławska, Wrocław, księża, ksiądz, parafia, parafie, dekanat, dekanaty, dziekan, dziekani, duszpasterz, duszpasterze, duszpasterstwo, proboszcz, wikariusz, katecheta, Msza św., Msza Święta, Jan Paweł II, Jan Chrzciciel, bł. Czesław, św. Jadwiga Śląska, Henryków, Trzebnica, Oława, Oleśnica, Brzeg, Catholic Roman Church, Roma, Vatican, Archdiocese of Wroclaw, Wroclaw, priests, priest, parish, parishes, deanery, deaneries, Dean, Deans, pastor, pastors, ministry, pastor, vicar, catechist, Holy Mass, Mass, John Paul II, John the Baptist, Blessed Czeslaw, St. Hedwig of Silesia Archidiecezja Wrocławska, Wrocław, księża, ksiądz, parafia, parafie, dekanat, dekanaty, dziekan, dziekani, duszpasterz, duszpasterze, duszpasterstwo, proboszcz, wikariusz, katecheta, Msza św., Msza Święta, Jan Paweł II, Jan Chrzciciel, bł. Czesław, św. Jadwiga Śląska, Henryków, Trzebnica, Oława, Oleśnica, Brzeg, Catholic Roman Church, Roma, Vatican, Archdiocese of Wroclaw, Wroclaw, priests, priest, parish, parishes, deanery, deaneries, Dean, Deans, pastor, pastors, ministry, pastor, vicar, catechist, Holy Mass, Mass, John Paul II, John the Baptist, Blessed Czeslaw, St. Hedwig of Silesia Archidiecezja Wrocławska, Wrocław, księża, ksiądz, parafia, parafie, dekanat, dekanaty, dziekan, dziekani, duszpasterz, duszpasterze, duszpasterstwo, proboszcz, wikariusz, katecheta, Msza św., Msza Święta, Jan Paweł II, Jan Chrzciciel, bł. Czesław, św. Jadwiga Śląska, Henryków, Trzebnica, Oława, Oleśnica, Brzeg, Catholic Roman Church, Roma, Vatican, Archdiocese of Wroclaw, Wroclaw, priests, priest, parish, parishes, deanery, deaneries, Dean, Deans, pastor, pastors, ministry, pastor, vicar, catechist, Holy Mass, Mass, John Paul II, John the Baptist, Blessed Czeslaw, St. Hedwig of Silesia Archidiecezja Wrocławska, Wrocław, księża, ksiądz, parafia, parafie, dekanat, dekanaty, dziekan, dziekani, duszpasterz, duszpasterze, duszpasterstwo, proboszcz, wikariusz, katecheta, Msza św., Msza Święta, Jan Paweł II, Jan Chrzciciel, bł. Czesław, św. Jadwiga Śląska, Henryków, Trzebnica, Oława, Oleśnica, Brzeg, Catholic Roman Church, Roma, Vatican, Archdiocese of Wroclaw, Wroclaw, priests, priest, parish, parishes, deanery, deaneries, Dean, Deans, pastor, pastors, ministry, pastor, vicar, catechist, Holy Mass, Mass, John Paul II, John the Baptist, Blessed Czeslaw, St. Hedwig of Silesia Archidiecezja Wrocławska, Wrocław, księża, ksiądz, parafia, parafie, dekanat, dekanaty, dziekan, dziekani, duszpasterz, duszpasterze, duszpasterstwo, proboszcz, wikariusz, katecheta, Msza św., Msza Święta, Jan Paweł II, Jan Chrzciciel, bł. Czesław, św. Jadwiga Śląska, Henryków, Trzebnica, Oława, Oleśnica, Brzeg, Catholic Roman Church, Roma, Vatican, Archdiocese of Wroclaw, Wroclaw, priests, priest, parish, parishes, deanery, deaneries, Dean, Deans, pastor, pastors, ministry, pastor, vicar, catechist, Holy Mass, Mass, John Paul II, John the Baptist, Blessed Czeslaw, St. Hedwig of Silesia

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia (Opera, Firefox, Chrome, IE).

EU Cookie Directive Module Information